Metoda zmiany prowokatywnej. Nick Kemp [cz.4]

Co się stało później

Po sześciu miesiącach, które upłynęły od tej sesji, Greg otrzymał propozycję pracy od głównego konkurenta

 w swojej dziedzinie i obecnie pracuje na znacznie wyższym stanowisku. Jest odpowiedzialny za pewną grupę menedżerów, którzy kiedyś zajmowali takie samo kierownicze stanowisko jak on. Greg był zawsze bardzo rywalizującym, wykwalifikowanym menedżerem. Te krótkie sesje pomogły mu stać się bardziej asertywnym w relacji z przełożonymi i dodały mu pewności siebie w związku z jego umiejętnościami. W sumie spędziłem z Gregiem mniej niż godzinę, gdyż jego sesje stanowiły demonstrację podczas jednej z imprez PCW w Londynie.

W praktyce prywatnej podejście PCW z dobrym skutkiem wykorzystuje się w pracy z szeroka gama problemów klientów. Zaliczamy do nich: zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, fobie, stany lękowe, wystąpienia publiczne, lęk społeczny, zagadnienia związane z gniewem, z zazdrością, za burzenia odżywiania i wiele innych.

Najważniejszą korzyścią płynącą z wykorzystania tego podejścia jest fakt, że obie strony klient i terapeuta – pracują jedynie w ramach „tu i teraz”. Ten dynamiczny sposób pracy prowadzi do tworzenia nowych rodzajów twórczego myślenia. W podejściu PCW klient jest prowokowany i stymulowany w sposób konwersacyjny, co tworzy poczucie, że podczas sesji „wszystko może się zdarzyć”. Tego rodzaju dynamika daje więcej informacji klientowi i terapeucie na temat tego, co jest możliwe, wychodząc poza myślenie logiczne, cyfrowo-sekwencyjne (ciągłe). Sesje są oczywiście prowadzone z dużą troską, ciepłem i humorem, dzięki czemu klient osiąga stan większej samoświadomości, polepszenie myślenia strategicznego i umiejętność rozwiązywania problemów.

Z mojego punktu widzenia w niektórych przypadkach w dziedzinie NLP zbyt duży nacisk kładzie się na techniki i żargon. Zacząłem się uczyć NLP w latach dziewięćdziesiątych i zanim rozpocząłem własną pracę, prowadziłem przez długie lata kursy certyfikacyjne NLP. W tej dziedzinie znajdujemy wiele wspaniałych umiejętności, ale kursy często nie promują konwersacyjnego sposobu pracy, sposobu, który jest angażujący bezcenny dla klienta. Na ile dobra będzie komunikacja pomiędzy terapeutą a klientem, jeśli ten pierwszy nie potrafi z łatwością komunikować się i utrudnia mu to normalną rozmowę z klientem?

Dla mnie metoda PCW jest inspiracją, katalizatorem myślenia twórczego, które pomaga terapeucie w badaniu domeny komunikacji w znacznie głębszy sposób, niż dzieje się to w tradycyjnej terapii rozmową czy w podejściach NLP. Przeprowadziwszy tysiące sesji z klientami, wciąż czuję ekscytację na myśl, jak szybko można rozwiązać problem klienta, jednocześnie zapewniając mu długotrwałe rezultaty. Najlepsze rezultaty uzyskuje się w pracy z trudnymi problemami klientów, z którymi NLP czasami nie radzi sobie tak dobrze; są to mianowicie długotrwałe uzależnienie od alkoholu lub narkotyków, rozmaite rodzaje natręctw.

 

Ostrzeżenia

 

Jedną z podstawowych rzeczy, którą należy poddać pod rozwagę, jest upewnienie się, że rozmowa z klientem będzie przebiegała w ramach „jak gdyby była to rozmowa ze starym przyjacielem”. Prowokatywny nie znaczy „agresywny”; terapeuta musi się upewnić, że dla potrzeb pracy z klientem będzie umiał stworzyć coś, co Steve Andreas nazwał swawolną elastycznością.

Podejście PCW działa jedynie w pracy z pewnego rodzaju problemami. Odniesie pozytywny skutek, jeśli problem można rozwiązać za pomocą sprowokowania klienta do odkrycia nowych i bardziej użytecznych reakcji. Model ten nie zadziała przy pracy z problemami dotyczącymi na przykład pisania ortograficznego, żałoby i temu podobnych sytuacji, jednakże może pomóc, jeśli chodzi o reakcje klienta na te sytuacje. Terapeuta musi przyjąć żartobliwe nastawienie i skupić się jedynie na reakcjach klienta w chwili obecnej – „tu i teraz”. Oznacza to, że terapeuta musi się czuć swobodnie, pracując w sposób improwizacyjny i, jak kiedyś powiedział Frank Farrelly, „wziąć swoją wyobrażoną zawodową godność i oddać przysługę klientowi, wyrzucając ją przez okno”. Efektywność sesji będzie uzależniona w znacznym stopniu od tego, na ile elastyczne są reakcje terapeuty i czy potrafi on przez cały czas odpowiadać klientowi w sposób ,,jak gdyby rozmawiał ze starym przyjacielem”. Terapeuta musi także czuć się swobodnie, stosując metody prowokatywne i dobrze się czuć podczas zwyczajnej interakcji z klientem, nie przejawiając strachu czy wahania.

 

Końcowe przemyślenia

 

Rozdział ten daje bardzo ogólny wgląd w metodę Provocative Change Works, jednocześnie uwypuklając kluczowe elementy tej metody. W podejściu tym istnieje wiele postaw i dróg, którymi może podążyć terapeuta, chcąc sprowokować zmianę u klienta. Według mnie połączenie prowokatywności, hipnozy, ram czasu i zgłębiania metafor dostarcza zestawu narzędzi, które jak dotąd dały niezwykłe rezultaty u wielu klientów cierpiących między innymi na nerwice natręctw, uzależnienia, stany lękowe, problemy z odżywianiem, z zazdrością, gniewem oraz na fobie. […]

Rozdział pochodzi z książki: „Innowacje NLP. Przewodnik na trudne czasy”.
Redaktorzy: L. Michael Hall, Shelle Rose Charvet.
Wydawnictwo Zysk i S-ka. Rok wydania 2013.  

Odbierz ProvoTime

PROVOCARE

Provocare - instytut komunikacji prowokatywnej

ul. Esej 21/22,
01-923 Warszawa
NIP 8842467027

NR konta
81 1090 2369 0000 0001 0310 4811